Narciarstwo z niemowlakiem

I DZIEĆMI, KTÓRE JESZCZE SAME NA NARTACH NIE JEŻDŻĄ…..

Narciarstwo jest jedną z kilku dyscyplin, które lubimy uprawiać wspólnie:). Kiedyś były zjazdówki,a od prawie ośmiu lat jesteśmy zakochani w skiturach.

Co to są narty skiturowe?

To połączenie nart biegowych i zjazdowych. Narty podobne są do tych zjazdowych ze specjalnymi wiązaniami. Takie wiązania umożliwiają sztywne zamocowanie pięty (gdy zjeżdżamy) lub uwolnienie pięty (gdy podchodzimy). Na skiturach możemy wędrować po płaskim terenie, tak jak na biegówkach. Możemy podchodzić nawet pod bardzo strome stoki (możliwość podparcia pięty na pewną wysokość). Foki, czyli pasy specjalnego materiału przyklejane na spody nart, sprawiają, że się nie ześlizgujemy ze stoku. Natomiast w momencie zjazdu, foki ściągamy z nart.

Najbardziej ekscytujące w turach jest to, że możemy jeździć poza trasami, szlakami, gdzie chcemy! Ograniczają nas oczywiście rozporządzenia Parków Narodowych i Rezerwatów.

OK. Ale gdzie tu niemowlaki? Dzieci?

Co nam jest potrzebne do jeżdżenia na nartach z dziećmi?

Dla nas oczywiście przygotowujemy narty:), a dla dziecka sanki. Nie będę tu robiła doktoratu na temat sanek – na rynku mamy szeroki wybór. Pewnie wystarczą takie jakie macie. Dobrze jak mają oparcie, a przede wszystkim są wygodne dla dziecka i fantastycznie jak posiadają śpiworek. Wspominałam o tym w artykule Wędrówki z dziećmi zimą.

Będzie nam jeszcze potrzebna uprząż (my używamy wspinaczkowej) oraz kawałek dobrej liny i jeden do dwóch zakręcanych karabinków. My używamy około 5 metrowego odcinka linki o średnicy 0,7 mm.

Ubieramy uprząż. Jeden koniec liny zakładamy z przodu sanek, a drugi z tyłu naszej uprzęży. Jaka powinna być długość liny? Wygodna dla nas, czyli ani za długa, ani za krótka.

Gotowe! Teraz możemy szusować po białych trasach razem!

Czego nie polecamy? Stromych górek bo sanki z naszym dzieckiem będą szybciej na dole od nas;).

Takie ciągnięcie sanek z dzieckiem jest wygodne, praktycznie nie czuje się ciężaru. Dzieci mało ważą:). Nasze uwielbiają spać podczas takich wycieczek:)

Jak jeszcze można jeździć z dzieckiem na nartach?

Dziecko bierzemy w nosidełku turystycznym i szuuuuuuuuuuuu!!!! 😀

Zaletą tej opcji jest to, że możemy zjeżdżać z dzieckiem ze stoków o różnym nachyleniu. Oczywiście jeśli sami czujemy się na siłach! Najlepiej jeśli są to zjazdy „na dziko”. Unikniemy bliskiego spotkania z narciarzem, który się dopiero uczy, chce pobić rekord zjazdu z górki lub właśnie grzał się w pobliskim barze. A na poważnie to my sami musimy czuć się pewnie. Ważne jest też samo nosidło turystyczne. Dobrze jak jest zabudowane z tyłu i po bokach. Wierzcie zdarzało się nam wpaść do zaspy z dzieckiem i nic się nie stało. Zwykle wędrujemy po płaskim terenie lub takim o niewielkiej różnicy wzniesień.

Zanim wyruszycie na większą wycieczkę – poćwiczcie nawet na własnym podwórku. Czeka na Was przygoda!

Życzymy dużo białego puchu i dobrego ślizgu!

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *