Wspinaczka na Granatach

Oprócz wspólnych rodzinnych wypadów zdarzy się czasem, że rodzice znajdą czas na wypad we dwoje :). Oboje kochamy nasze najpiękniejsze góry, więc jeżeli tylko mamy wystarczającą ilość czasu do dyspozycji i pogoda sprzyja, cel jest jasny. Lubimy razem pojechać na wspinaczkę w Tatrach latem i zimą.

Dzisiaj chcielibyśmy opisać letnią drogę, którą śmiało można polecić na 1-dniowy wypad w Tatry (jak się domyślacie dla rodziców takie jednodniowe propozycje są bezcenne :)). Wspinaczka, którą tu opiszemy, ma wiele zalet związanych z możliwością przeprowadzenia „akcji” bez zbędnych niespodzianek. Ma logiczny i prosty przebieg, więc jest łatwa orientacyjnie. Atutem jest niezbyt mozolne i stosunkowo krótkie (jak na tatrzańskie standardy) podejście pod ścianę. Droga kończy się na szlaku turystycznym, co sprawia, że również zejście po skończonej wspinaczce nie stwarza większych trudności. Kolejną zaletą są niewygórowane trudności techniczne zamykające się w stopniu IV lub V w zależności od wybranego na jednym z wyciągów wariantu. Z żeberka jest również możliwość szybkich wycofów w razie załamania pogody lub innych niespodzianek…

Droga, o której mowa, to Środkowe Żebro Skrajnego Granata.

Podchodzimy jak i schodzimy żółtym szlakiem turystycznym wiodącym na Skrajny Granat z nad Czarnego Stawu Gąsienicowego. Od szlaku, którym stromo wznosimy się pośród bujnej tutaj kosodrzewiny,

a pod koniec po piargach odbijamy w prawo w wąską ścieżkę trawersującą trawiaste zbocza pod ścianami Skrajnego Granata.

Nią dochodzimy do początku naszego żebra. Wspinaczkę rozpoczynamy z jego lewej (północnej strony) i łatwą (II), dobrze rzeźbioną połogą ścianą

docieramy na siodełko na żebrze. Na siodełku zakładamy 1 stanowisko. Stąd podążamy dalej w pięknej wspinacze ostrzem żeberka w trójkowych trudnościach.

Co ważne skała jest na ogół lita. Oczywiście jak to w Tatrach bywa musimy być wyczuleni na napotkanie kruszyzny i sprawdzać chwyty i stopnie, bo znienacka może pojawić się coś co stabilne bynajmniej nie jest :).

Droga trzyma się blisko ostrza „obchodząc” trudniejsze miejsca z jego prawej strony. Po 3 wyciągach (III, miejsce IV), wiodących ostrzem żeberka, docieramy na siodełko pod zacięciem Kusiona. Wcześniej można wybrać wariant (IV) wiodący z prawej strony. My wspinamy się ładnym zacięciem Kusiona (V), z nad zacięcia płytą i w lewo przewieszonym, ale dobrze rzeźbionym kominkiem (ładna ekspozycja). Nad nim kolejne stanowisko

– można je założyć w mniej wygodnym miejscu na wspomnianej niżej płycie, ale przy umiejętnym dwutorowym prowadzeniu liny i przedłużaniu przelotów unikniemy przesztywnień. Stąd łatwym już (I-II) terenem docieramy do szlaku.

Przejście zajmuje 1,5-2 h. Nasza droga obfituje w piękne widoki. Pod stopami cały czas mamy Czarny Staw Gąsienicowy,

a za plecami wschodnią ścianę Kościelca. W kierunku południowym i płd-zach. otwierają się widoki na Kozi Wierch i Kozie Czuby oraz Zamarłą Turnię i Mały Kozi Wierch, Zawratową Turnię i Zadni Kościelec.

W kierunku północnym majestatyczna Żółta Turnia, a ponad nami po lewej strzelista Grań Fajek.

Wspinając się Środkowym Żeberkiem często można dojrzeć taterników na pobliskich Prawym Żeberku czy Filarze Staszla na Zadnim Granacie. Na drodze przyda się zestaw kości i friendów + kilka pętli.

Teraz czeka nas zejście szlakiem, gdzie w kilku przepaścistych miejscach trzeba zachować czujność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *