Zwiedzanie skansenu w Nadolu i nasz pierwszy spływ kajakowy

Podczas naszego tygodniowego pobytu nad Morzem Bałtyckim tylko jedna połowa dnia była deszczowa i ponura. To było właśnie 3 sierpnia. Najpierw udaliśmy się więc na obiad do Restauracji „Szamot” w Nadolu.

Następnie zwiedzaliśmy skansen Zagroda Gburska i Rybacka w Nadolu (naprzeciwko restauracji). Ten niewielki skansen ma swój urok. Dzięki stojącym tu budynkom i eksponatom możemy sobie wyobrazić jak wyglądało życie i praca ludzi mieszkających nad jeziorem. Lubimy i podziwiamy tutejsze ogródki przed chatami – zadbane i kolorowe, jakby ktoś w nich mieszkał.

Podczas naszego pobytu w skansenie – deszcz ustał, a my udaliśmy się nad przystań przy jeziorze Żarnowieckim. Dzieci były zachwycone wielkością jeziora, podobały im się kajaki, rowerki wodne i żaglówki.

Później podjechaliśmy do Wierzchucina i stąd spłynęliśmy Piaśnicą do Bałtyku w Dębkach. Płynęliśmy w kajakach 2-osobowych. Tata Maciek płynął z dziećmi, a ja Mama Kasia płynęłam sama. Dzieciom się podobało. Trasa spływu to ok. 6 km doskonałej zabawy i niepowtarzalnych wrażeń. Większość trasy odbywa się przez rezerwat przyrody „Piaśnickie Łąki”, który znajduje się na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Rzeka Piaśnica jest spokojna i łatwa – bardzo dobra na rozpoczęcie przygody z kajakami z dziećmi.

Na dzieciach duże wrażenie zrobiło też to, że z kajaka widziały jak rzeka wpływa do morza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *