Wycieczka na Ćwilin – 01.01.2021

Witaj Nowy Roku! Dziwny był ten rok 2020, dziwny też był Sylwester. A może nie…, może po prostu taki normalny… spędzony w naszej najbliższym 6-osobowym rodzinie. W Nowy Rok wstaliśmy skoro świt i wyruszyliśmy w kierunku Beskidu Wyspowego. Zatrzymaliśmy się ok. 2 km przed przełęczą Gruszowiec w przysiółku Bieńki. Wyruszyliśmy na wycieczkę. Pogoda idealna na wędrówkę po górach, lekki przymrozek, w dole ani grama śniegu. Idziemy na dziko do żółtego szlaku, który prowadzi z Mszany Dolnej na Ćwilin. W lesie bardzo ciepło, czuć nawet zapach wiosny. W kopule szczytowej pojawia się śnieg. Jest słonecznie chodź mroźno, Tatry na wyciągnięcie ręki. Chwilę spędzamy na szczycie, czas na pamiątkowe zdjęcie i podziwianie panoramy Tatr. Teraz „tylko” zejść na dół. Schodzimy częściowo niebieskim szlakiem, częściowo bez szlaku w kierunku przełęczy Gruszowiec. Ostatni odcinek do samochodu pokonujemy drogą. W aucie jesteśmy jak już jest ciemno. To był udany dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.