Na nartach w Koninkach – 21.03.2021


Jedziemy rodzinnie na narty. Dojeżdżamy do Koninek na parking. Wypakowanie się i organizacja też trochę czasu nam zajmują. Tym razem starsze dzieci – Tymek i Julia są na biegówkach. My rodzice na skiturach. Natomiast maluchy – każdy z osobna na sankach. Mama ciągnie Franka, a Tata Ignasia. Ten patent stosowaliśmy już jak Tymek z Julką byli mali i się sprawdzał. Mianowicie dziecko jest na sankach, tu dobra opcja – małe dzieci dodatkowo w śpiworku. My ubieramy uprząż i łączymy się z sankami linką. Jest na tyle dużo śniegu, że można już szusować z parkingu. Idziemy niebieskim szlakiem turystycznym, który prowadzi na Turbacz. W momencie, kiedy niebieski szlak skręca gwałtownie w lewo i pnie się do góry, my idziemy dalej doliną. Wszyscy dobrze się bawimy. Dochodzimy do Polany. Odpoczywamy przy potoku Turbacz, gdzie siadamy na ławce przy stole. Jemy kanapki, babkę upieczoną przez Mamę i pijemy ciepłą herbatę. Wracamy tą samą drogą. Nachylenie jest na tyle łagodne, że zjeżdżamy wygodnie. Dzieciom dobrze zjeżdża się na biegówkach i nam z maluchami na sankach. Zjeżdżamy do samego samochodu.
W sumie przeszliśmy 5, 5 km

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.